Ta ładna jesień już minęła, ale na jej miejsce wskakują powoli świąteczne wystawy sklepowe, a wiecie co to znaczy? To znaczy, że Leni jest szczęśliwa ^^
Ukradnę śnieg, ściągnę wszystkie stare świąteczne piosenki, będę czytać opowieść wigilijną i pisać opowiadania o miłości sącząc herbatę na przemian z kawą. I chociaż wiele się w moim życiu zmieniło od moich ostatnich świąt, przysięgam sobie, że spędzę je tak samo jak zawsze. Nie będę się zastanawiać, nie będę się zamartwiać. Tylko filmy, książki, opowiadania, barszcz czerwony mojej mamy(nie, nie z mojej mamy ) herbata z cytryną, ciasta i słodycze.
I będę się uśmiechać i cieszyć, bo przecież nie może być lepiej
na razie... xD











